Nie tylko krasnale, czyli WrocLove

Ponieważ na każdych wakacjach to do mnie kierowane są pytania: Co robimy? Co masz zaznaczonego na mapie? Jaki jest plan? Postanowiliśmy ruszyć z kolejnym cyklem. Tym razem będą to przewodniki po regionach Polski. Nie mamy jednak o sobie tak dobrego zdania, żeby tylko na podstawie naszych podróży, mówić Wam, co robić. Dlatego zaprosiliśmy do współpracy innych rodziców, blogerów, właścicieli ciekawych i pięknych miejsc. Skorzystaliśmy z ich wiedzy i doświadczenia. I przekazujemy to Wam.

Przewodnik Wrocław

My, czyli NOTsoFAR

Wrocław kusi nas od zawsze. Tylko zawsze nam było nie po drodze, za daleko. Aż tu nagle drogi się porobiły nowe i jedzie tam się o wieleee szybciej. Co oznacza, że będziemy tam częściej, a przewodnik będzie coraz większy.

Co zobaczyć?

Zoo i Afrykarium. Koniecznie i zarezerwujcie sobie dużo czasu. Dzieciaki nie będą chciały stamtąd wyjść. Na pewno! Jeśli będziecie poza sezonem, to uda Wam się zobaczyć wszystko bez boksowania się z tłumami. A gdy dzieciaki zaczną się buntować, wypożyczcie wózek. No Wy będziecie musieli go ciągnąć razem z dziećmi, ale chyba już przyzwyczailiście się do tej życiowej funkcji!

Nie dla wszystkich dzieciaków. Małe pewnie umrą z nudów i te niezainteresowane sztuką też. Ale warto, bo przecież Panorama Racławicka, to nie taki sobie zwykły obraz. Już samo wejście przez tunel robi wrażenie. Tylko o bilety zadbajcie wcześniej!

A Muzeum i rzeźby Magdaleny Abakanowicz to przecież klasyka.

Hala Targowa Wrocław – nie mylić z wystylizowanymi Koszykami w Warszawie. Raczej mydło i powidło, ale za to w jakim budynku przepięknym. No idźcie chociaż zobaczyć.

Mostek Pokutnic. Dużo schodów (naliczyłyśmy ponad 240), a na końcu niezapomniany widok na Wrocław. Legenda o lekkomyślnych córkach też robi wrażenie.

Co robić?

Przejdźcie się Polinką. No dobra…Wy dorośli będziecie zawiedzieni długością trasy;) Ale dzieciaki na hasło „gondola w mieście” wariują.

Policzcie wszystkie mosty. Spróbujcie to ogarnąć. Nam się wszystko już pomieszało. Nie zapamiętaliśmy ani jednej nazwy. Ale za każdym razem, gdy na któryś wchodziliśmy, pialiśmy z zachwytu. Mosty, mosteczki, kładki – różne i dla mnie to symbol Wrocławia.

Jeśli myślicie, że uda Wam się uniknąć pogoni za krasnalami, to z dziećmi nie macie szans. Za każdym razem, gdy jesteśmy we Wrocławiu, gonimy, szukamy, część potrafimy już znaleźć z zamkniętymi oczami.

Gdzie jeść?

W wielu miastach Polski można dobrze zjeść. Ale Wrocław ma coś jeszcze! Ludzi! Życzliwych, uśmiechniętych. Spotkaliśmy się tam z taką niewymuszoną grzecznością, że jedzenie smakowało nam jeszcze bardziej.

Cocofli – za piękne książki (nasze dzieci wpadły w szał zakupowy) i napar imbirowy. Niewielkie, klimatyczne miejsce na kawę i pyszne ciasto.

Karmnik – pyszne, pyszne, pyszne! Przyjazne dzieciakom, klimatyczne ze zmiennym menu, więc musicie po prostu często chodzić i sprawdzać.

Pomiędzy – nie wygonią Was z dziećmi, a nawet dadzą cukierka. Pyszne ciasta, koktajle, wino. Mały kącik dla dzieci. Świetna muzyka w tle.


Zenka Cafe – pięknie podane śniadanie (bo tylko to jedliśmy). Bajgle, pastrami, słodkie placuszki dla łasuchów i pyszna kawa.

1/7 od koochni – nowa koncepcja jedzenia. Codziennie coś innego, 2 zestawy składające się z 7 elementów. My trafiliśmy na pyszną kuchnię azjatycką. Wybuchowa mieszanka smaków.

Gdzie spać?

Apartament22 – jasne, przestronne, nowoczesne wnętrze z dużym tarasem i bardzo pomocnymi gospodarzami. Wszystko Wam powiedzą, gdzie iść, co jeść, co nowego się pojawiło we Wrocławiu, co się akurat dzieje.

Przewodnik Wrocław

Kamila, Bartek i Kaja, czyli Spiekua Rodzinka

Zobaczcie ich blog. Sami mówią o sobie tak: Z miast – cała nasza trójka najlepiej czuje się w… lasach i nad jeziorami, więc poza dłuższymi i krótszymi wyjazdami gdzieś daleko w świat – wolny czas spędzamy głównie na łonie natury. Jesteśmy jednak z Wrocławia – jednego z najpiękniejszych miast w Polsce, więc korzystamy także z tego, co stolica Dolnego Śląska ma do zaoferowania, bo uroku odmówić jej nie można.

Co zobaczyć?

Wrocławski Bazar Smakoszy (Browar Mieszczański, ul. Hubska 44, czynne w niedzielę od 10 do 15)

Nasze ulubione miejsce na kulinarnej mapie Wrocławia. W niesamowicie klimatycznym budynku o industrialnym stylu, co niedzielę wystawiają się restauratorzy, regionalni producenci zdrowej żywności, rolnicy. Można tu posmakować serów prosto z Grecji, przepysznych słodkości (nasza Kaja uwielbia te z małej, czekoladowej manufaktury), win z najróżniejszych owoców, wegańskich czy orientalnych rarytasów, specjałów serwowanych w foodtruckach, a czasami nawet… kupić książkę lub sukienkę. Zawsze wychodzimy stąd z torbami pełnymi różności, bo ciężko się opanować w takim miejscu. Na zewnątrz dla małych gości jest przygotowany plac zabaw, a dla tych większych – stoliki i ławki z europalet. Jedynym minusem jest to, że miejsce jest otwarte tylko raz w tygodniu – w niedzielę.

Jatki Wrocławskie

Uliczka inna niż wszystkie. Warto o nią zahaczyć przy okazji wizyty we Wrocławiu (czy po prostu wiosenno/letniego spaceru po mieście). Bardzo klimatyczne miejsce z malutkimi sklepami z artykułami papierniczymi, tekstylnymi, malarskimi czy małe galerie sztuki. W niektórych z nich ceny potrafią wywołać niestety zawrót głowy. Dzieciom tutaj świecą się oczy na widok pomników zwierząt, które są popularnym miejscem do robienia zdjęć i… nakręcanych korbką małych pozytywek, które można tutaj przetestować i nabyć. Warto zanotować to miejsce, mając w planach zwiedzanie Wrocławia . Wystarczy się tylko przejść tą magiczną uliczką i od czasu do czasu przykleić nos do jednej z szyb, aby poczuć ducha dawnych dziejów.

Kamienice Jaś i Małgosia

Te niesamowicie urokliwe i klimatyczne średniowieczne kamieniczki można łatwo odnaleźć, spacerując po wrocławskim rynku (w jego północno- zachodnim narożniku). Wąskie i wysokie od razu rozbudzają wyobraźnię nie tylko dzieci. Ta niższa, Jaś, to Domek Miedziorytnika, który pełni obecnie  rolę galerii i jest miejscem do zajęć warsztatowych z grafiki i malarstwa. Z okien patrzą na nas malutkie krasnoludki, a przy schodach siedzą misie, „uratowane” przez jednego z pracowników galerii. Jednego z nich adoptowała nasza Kaja…

Plac zabaw na Wyspie Słodowej

Ogromny plac zabaw w samym centrum miasta, do którego można się dostać, przechodząc przez jeden z wielu mostów. Idealne miejsce do zabawy w słoneczny dzień, w dodatku usytuowane na niewielkiej wysepce. Są tutaj atrakcje dla dzieci w różnym wieku i siłownia – dla dorosłych. Latem można zasiąść w knajpce, na jednej z barek, „zacumowanych” przy wyspie. Dla zwiedzających miasto z dziećmi – świetne miejsce na dłuższą przerwę.

Gdzie jeść?

Kawałek Ameryki we Wrocławiu – Chopper – Bar & Grill (ul Kotlarska 42)

Bardzo lubimy Stany i wyjeżdżalibyśmy w tamte rejony, jak często byłoby to możliwe. W jednej z bocznych uliczek Rynku jest restauracja, która nieźle ten klimat oddaje i czujemy się tam jak w autentycznym amerykańskim lokalu. Na ścianach pełno tu rejestracji samochodowych, fragmentów motocykli, starych plakatów. Co jednak najważniejsze – jest przepyszne jedzenie. Nam najbardziej smakują steki z masełkiem czosnkowym i pieczonymi ziemniakami. Dla dzieci mają do wyboru cztery zestawy – nie ma tutaj klasycznych frytek i nuggetsów z grubą panierką. Pyszne mięso jest serwowane z ziemniakami w mundurkach (gotowanymi) i warzywami. Nasza Kaja zostawia tu co najwyżej listek sałaty. Pysznie i klimatycznie.

Przewodnik Wrocław

Marta

Marta (ma dla Was klucze do cudownego mieszkania we Wrocławiu – Apartament22): Wrocław to nasze miasto. We Wrocławiu znajduje się cała masa miejsc przyjaznych dzieciom. Uwielbiamy chodzić do kawiarni, księgarnio-kawiarni i knajpek, w których dzieci są mile widziane i które dbają o to, aby był kącik dla maluchów, krzesełko dla dzieci lub chociaż kilka zabawek.

z Frankiem m

Co zobaczyć?

Kino Nowe Horyzonty – zawsze będę miała sentyment do tego kina. Jeszcze przed pojawieniem się dziecka w moim życiu chodziłam regularnie do kina na różne przeglądy i spotkania oraz obowiązkowo na festiwale filmowe. Teraz nie mogę się doczekać, aż zacznę chodzić na poranki filmowe z synkiem i na festiwal filmów dla dzieci. Co niedzielę organizowane są również różnego rodzaju warsztaty dla dzieci.


Kolejkowo
– to niesamowita makieta pokazująca miniaturowy świat Dolnego Śląska oraz scenki z życia Wrocławia. Twórcy Kolejkowa możliwie jak najdokładniej odwzorowali rzeczywistość i pokazali codzienne życie w miniaturze z mnóstwem detali. Przedstawione są sytuacje typowe oraz wiele smaczków rozpoznawalnych dla mieszkańców miasta. Ukazane są przeróżne sytuacje dnia codziennego, np. koszenie trawy, picie piwa pod sklepem, wyprowadzanie psa, holowanie samochodu, uroczystość pogrzebowa, ale też jazda zakonnicy na rowerze czy protest mieszkańców miasta przeciwko wycince drzew. Możemy poobserwować narciarzy, plażowiczów, wspinaczy, budowlańców. Kolejkowo znajduje się na terenie Wrocławskiego Dworca Świebodzkiego. Otwarte jest 365 dni w roku, bilet normalny kosztuje 19 zł, a dzieci do lat 3 wchodzą za darmo. Na terenie Kolejkowa znajduje się również miniplac zabaw oraz sklepik, w którym można kupić różne gadżety związane z pociągami.


Afrykarium
– to tematyczne oceanarium poświęcone wyłącznie Afryce. Polecam odwiedzić to miejsce w dni powszechne i poza sezonem, ponieważ jest wtedy znacznie mniej ludzi. Dzieciom na pewno spodoba się ptaszarnia, pingwiny, foki, podwodny tunel, w którym można obserwować wiele gatunków ryb i foki, basen z hipopotamami czy basen z krokodylami. W Afrykarium jest też przyjazna dzieciom restauracja, gdzie można przez chwilę odpocząć przed zwiedzaniem zoo. Przed wejściem do wrocławskiego zoo, warto kupić sobie roczny karnet (polecany mieszkańcom Wrocławia i okolic), ponieważ pojedynczy bilet jest dość drogi.

Teatr Lalek – teatr, który dedykowany jest głównie dzieciom. W swojej ofercie ma zarówno spektakle dla tych najmłodszych dzieci (od roczku), jak i dla dzieci starszych. W ofercie dla najmłodszych dzieci są 3 spektakle: Afrykańska Przygoda, Kręcipupa i BrzUCHO. Organizowanych jest wiele wydarzeń kulturalnych, koncertów, Przegląd Teatru dla Dzieci, Dzień Dziecka czy tematycznych warsztatów. I to wszystko w pięknym neobarokowym budynku. Obok teatru znajduje się park miejski z przepiękną, stylizowaną na XIX-wieczną paryską karuzelą i jeden z najlepszych i najbardziej obleganych placów zabaw dla dzieci.

Wrocławskie krasnale – podobno jest już ich 299 w całym mieście. Szukanie krasnali z mapą w ręku (lub zupełnie spontanicznie) to doskonała zabawa dla dzieci w różnym wieku. Kryją się w uliczkach, zaułkach, pod latarniami i ławkami. Można sobie zorganizować specjalną wycieczkę szlakiem krasnali lub wziąć udział w grach plenerowych, spektaklach teatralnych lub połączyć odnajdywanie kolejnych figurek krasnali wraz ze zwiedzaniem Wrocławia.

Narodowe Forum Muzyki – piękny budynek i miejsce, do którego chodzimy na zajęcia muzyczne dla najmłodszych „Gordonki”. Miejsce wielu koncertów i eventów, także dla dzieci.


Wrocławskie parki i deptaki – uwielbiamy spacerować, a Wrocław to idealne miasto do długich spacerów. Nasza ulubiona trasa prowadzi przez Wyspę Słodową, Wyspę Piaskową, Ostrów Tumski, Ogród Botaniczny i Bulwary nad rzeką. Lubimy też ogród na tyłach Ossolineum, Park Staromiejski i Park Szczytnicki.

Gdzie jeść?

Cocofli – jest to dość mały, ale klimatyczny lokal z duży wyborem kaw, również tych alternatywnych oraz olbrzymim wyborem książek, zwłaszcza tych dla najmłodszych. Kawy parzone są na wiele sposobów: aeropress, chemex i drip i są to kawy klasy Speciality. Książki dla dzieci są mocno wyselekcjonowane, królują te z wydawnictwa Zakamarki i Dwie Siostry. Polecamy, bo każdy znajdzie coś dla siebie. Można spokojnie wypić kawę i poczytać dziecku książkę.


Ragu – Pracownia Makaronu
– to miejsce szczególnie uwielbiane przez mojego synka. Jako miłośnik wszelkiego rodzaju włoskiego jedzenia i makaronów doskonale się tutaj odnajduje. Jest klika pozycji, które świetnie sprawdzą się dla dzieci, jak gnocchi w sosie pomidorowym. Ragu to dość duży lokal, z dwoma krzesełkami dla dzieci, kolorowankami i kilkoma zabawkami. Piękne, stylowe, przestronne i klimatyczne miejsce na spotkania z przyjaciółmi i ich dziećmi.


Tajne Komplety
– to kolejna po Cocofli nasza ulubiona księgarnio-kawiarnia. Lubię tu przychodzić z synem, siedzieć na domowej kanapie czy fotelu, czytać mu książki dla dzieci i popijać kawę. Wybór książek jest olbrzymi. Nasz faworyt to cała seria przygód Pomelo z wydawnictwa Zakamarki. Lokal znajduje się w Przejściu Garncarskim na wrocławskim Rynku, więc jest znakomitym miejscem do odpoczynku po wielu dziecięcych atrakcjach samego Rynku, jak olbrzymie bańki mydlane, koncerty, występy, fontanna, wrocławskie krasnale.

Zenka Cafe – uwielbiamy tę kawiarnię szczególnie na śniadania, gdzie można powoli delektować się jedzeniem, popijać kawę inkę (najlepsza w mieście, moja ulubiona to ze spienionym mlekiem migdałowym) lub espresso. Wiosną i latem jest też rozstawiony bardzo fajny ogródek na drewnianym podeście z widokami na rzekę. Pięknie i przytulnie urządzona przestrzeń.


Central Cafe
– to miejsce zawsze jest pełne ludzi pijących kawę, jedzących słynne bajgle lub domowe ciasta. Kawiarnia jest w samym centrum tętniącego życiem miasta, obok Kina Nowe Horyzonty, jest więc bardzo modna i czasem trudno znaleźć miejsce. W głębi znajduje się kącik dla dzieci z całą masą ciekawych i sprawdzonych zabawek.

Bema Cafe – doskonała propozycja na śniadanie i lunche. Z tyłu kawiarni znajduje się kącik dla dzieci z kilkoma zabawkami i kolorowankami. Przemiła obsługa lubiąca dzieci. Bardzo dobra kawa, też ta parzona na wiele alternatywnych sposobów, duży wybór smacznych ciast i świetne sałatki. Całe wnętrze jest utrzymane w minimalistycznym stylu z betonowymi ścianami, dużymi lustrami i wielkimi przeszkleniami. Bardzo wygodne fotele.


Karmnik nr 1
– Bistro przyjazne dla każdego, a to za sprawą urozmaiconego menu zmieniającego się w cyklu cotygodniowym. W bistro dzieci odgrywają ważną rolę, dlatego dedykowane jest im specjalne menu. Dla maluchów zorganizowany jest też bardzo atrakcyjny kącik zabaw, gdzie jest  dużo zabawek i tablica z kolorowymi kredami. W toalecie świetny przewijak.


Gniazdo
– kawiarnia w samym sercu miasta, na ulicy Świdnickiej naprzeciwko Opery. Urządzona w minimalistycznym, nowoczesnym stylu, dominuje drewno, czerń i biel. Lubię to miejsce chociaż nie ma w nim żadnych udogodnień dla dzieci, brak krzesełka czy przewijaka w toalecie. Parzą natomiast doskonałą kawę, do której zdecydowanie mam słabość.

Przewodnik Wrocław

Dorota

Projektant graficzny i specjalista ds. Public Relations. 1/2 sklepu PanPablo.pl, mama dwójki dzieci, obecnie na urlopie macierzyńskim

Od kiedy pojawiło się nasze drugie dziecko, a pierwsze weszło w etap stanowczego zaznaczania własnej odrębności – wybór miejsc, w których spędzamy czas w mieście, dobieram bardzo starannie. Na szczęście Wrocław obfituje w parki, place zabaw oraz restauracje z kącikiem zabaw i dziecięcym menu, więc jest w czym wybierać! Pola (2,5 roku) oraz Leoś (5 mies.) to moi całodzienni towarzysze, których potrzeby muszę godzić sprawiedliwie. Nie raz biegałam za córką z niemowlęciem przyklejonym do piersi, dlatego ostatnio ograniczyłam samodzielne wypady do restauracji na rzecz placów zabaw na świeżym powietrzu.

Jeśli Wasze dzieci – tak jak moja Pola – uwielbiają zabawę z innymi maluchami na początek polecam wybrać się na wycieczkę do Parku Południowego. To piękny park krajobrazowy, w którego centrum znajduje się duży staw z fontannami (no, może raczej wodotryskami), kaczkami i dostojnymi łabędziami. Czasami trzeba uważać, bo ptaki odważnie wychodzą z wody w poszukiwaniu małych rączek karmiących je chlebem. Mój mąż się ze mnie śmieje, że spacerowanie po parku i karmienie kaczek to rozrywka sprzed wieku, ale dzieci naprawdę to uwielbiają! Park Południowy wpisany jest do rejestru zabytków, ma bogatą roślinność i ładne polany, na których latem można rodzinnie wyłożyć się na kocyku. Znajduje się tam pomnik Chopina, na którym starsze dzieci trenują parkour, restauracja (do której warto jednak wpaść tylko na siku i soczek) oraz nasz najdłuższy przystanek – plac zabaw. Bezpieczny, ogrodzony, ciekawie zaprojektowany z niesztampową małą architekturą sprawia, że dzieci w różnym wieku mogą tam spędzać całe dnie.

Kiedy mam już dosyć (albo mały Leoś potrzebuje odmiany) mam przygotowanego asa w rękawie – mówię do Poli „Idziemy na lody!”. Wychodzimy z parku, mijamy pętlę tramwajową, przechodzimy pod wiaduktem, oglądamy rzeźby słonia i żyrafy (frajda!) i trafiamy na „Lody Naturalne na Krzyckiej”. Miejsce godne polecenia, pyszne lody, miła obsługa, a co najważniejsze – w okresie letnim działają dwie kolejki, co znacznie skraca czas oczekiwania. W Parku Południowym znajdziecie również stragany z zabawkami dla dzieci i balonami z helem – omijajcie, jeśli nie lubicie, lub sprawcie dzieciom pamiątkę z wycieczki, jeśli nie macie nic przeciwko. Do Parku Południowego dojedziecie wygodnie tramwajem, autem lub rowerem (od centrum miasta przez całą ulicę Powstańców Śląskich ciągnie się szeroka i wygodna ścieżka rowerowa). W pobliżu parku znajduje się market Lidl oraz stacja benzynowa.

Kiedy chcę wybrać się z dziećmi do miasta coś zjeść albo spotkać się z przyjaciółką, zazwyczaj wybieram Di Cafe-Deli (Dinette) w Sky Tower. Ten najwyższy drapacz chmur we Wrocławiu nie cieszy się wielką sympatią mieszkańców miasta, ale jego ogromną zaletą jest … parking 🙂 Jak się zapewne przekonacie, dużym problemem Wrocławia są parkingi – drogie albo przepełnione (lub ich brak), dlatego często wybieram miejsca, gdzie zatrzymam się bez problemu. W Sky Tower znajdują się dwie restauracje należące do sieci Dinette – ja zazwyczaj wybieram mniej oficjalną Di Cafe-Deli, z uwagi na ciekawe menu oraz kącik zabaw dla dzieci. Możecie tam liczyć na świeżo wyciskane soki, zdrowe ciasta, syte śniadania i pyszny chleb. W weekendowe poranki dobrze jest zadzwonić wcześniej i zarezerwować stolik, aby nie wylądować w kolejce oczekujących. Po (albo przed) wizytą w Di kolejna atrakcja – punkt widokowy Sky Tower! Bilety kupicie na miejscu w galerii (online niestety nie), wjazd odbywa się co pół godziny, a dzieci do lat 3 uczestniczą bezpłatnie. W bezchmurny wiosenny dzień Wrocław z wysokości ok. 200 m to wielka frajda dla maluchów. Jeśli chcecie zdrowo „wymęczyć” dzieci, wybierzcie się na basen! Ja polecam dwa – kameralny Redeco w Centrum Squash na ul. Strzegomskiej 210 i duży Aquapark na ul. Borowskiej. Ten pierwszy kochamy za to, że odpoczywają tam nie tylko dzieci, ale i rodzice. Basen jest niewielki i dość płytki, dzięki czemu mamy dobry kontakt z dzieckiem (również wzrokowy), brak nadmiaru bodźców, jacuzzi i saunę. Redeco polecam rodzicom z dziećmi do ok. 4-5 lat, starsze na pewno więcej frajdy będą miały na zjeżdżalniach w Aquapark. W sieci znajdziecie mnóstwo informacji na temat tego obiektu. Od siebie dodam, abyście ominęli niezdrowe gofry wewnątrz budynku na rzecz buły lub Pad Thai w Ośmiu Miskach Foodtruck (który znajduje się na tej samej ul. Borowskiej). Swobodny piknikowy klimat na leżaczkach i kocykach, zdrowe napoje i bułka w opcji dla najmłodszych sprawiają, że dzieciaki zajadają się po same uszy.

Jeśli przyjeżdżacie do Wrocławia, na pewno odwiedzicie Rynek miejski i przespacerujecie się ulicą Świdnicką. Ja będę Was namawiać, aby przejść nią do samego końca. Po drodze natraficie na kolejną restaurację Dinette, idealną na lunch czy obiad (nie tylko smacznie, ale nowocześnie i pięknie!), dalej możecie zatrzymać się na dobrą kawę parzoną metodami alternatywnymi w kawiarence Gniazdo z ciekawym patio lub nieco dalej w Cafe Borówka z przyjemnym tarasem zewnętrznym na piętrze. Jeśli zaopatrzycie się w kubki z kawą a dzieci w lody – skręćcie do Parku Staromiejskiego – zielonej oazy w centrum miasta. Wewnątrz znajduje się ładna fontanna, nowoczesny plac zabaw dla maluchów oraz główna atrakcja – karuzela z konikami i karocami (wtęp 2 zł). Małe dzieciaki za nią szaleją!

Kiedy maluchy już wyraźnie opadną z sił, na pewno dadzą się namówić na pizzę 🙂 Niedaleko parku na pl. Teatralnym znajduje się pizzeria Niezły Dym, w której zawsze znajdziecie wolny stolik i odetchniecie powietrzem wolnym od zapachu spalenizny. Właściciele lokalu zaczynali od serwowania pizzy z Food Trucka (Happy Little Truck) i ze względu na zasłużoną popularność, zdecydowali się osiąść na miejscu. Pizza z naturalnych składników, opiekana w piecu chlebowym, niewielki czas oczekiwania i swobodny klimat. Nie ma tam obrusów, które dzieci mogą ściągnąć ze stołu, spokojnie wjedziecie tam wózkiem czy zrobicie stolikowe roszady – żadnych pułapek! Lokal znajduje się dokładnie naprzeciwko wspomnianej wcześniej restauracji Dinette.

Jeśli jesteście modnymi rodzicami, nie mogę nie polecić Wam naszego „drugiego domu” – sklepu PanPablo.pl, którego wraz z mężem jesteśmy właścicielami. Zlokalizowany na skrzyżowaniu ul. Świdnickiej i Piłsudskiego wyposaży was w wygodne buty, pakowne modne plecaki (dziecięce również), odzież i kolorowe skarpetkowe gadżety. W soboty parzymy dla naszych Klientów kawy metodą alternatywną z lokalnej kawiarni EtnoCafe, którą można u nas również kupić w opakowaniu zbiorczym. Jeśli będziecie mieć wątpliwość, gdzie ruszyć dalej – nie wahajcie zapytać o to naszych ekspedientów – ponieważ oprócz dobrej rady zaproponujemy Wam ciekawą rzecz – mapę NieMapę po Wrocławiu. To alternatywny przewodnik zaprojektowany tak, aby kreatywnie wspierać czas spędzany w mieście z dziećmi.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij