Fulinowo

Kto za tym stoi?

Ofka i Kamil – na co dzień prowadzą firmę Śląskie Kamienice S.A. Kupują budynki w centrach śląskich miast i przeprowadzają w nich generalne remonty. Wymiana instalacji, ogrzewania, renowacja fasad, aranżacja podwórek. Potem sprzedają już gotowe mieszkania.

Ofka do Kuźnicy  jeździ  od trzydziestu lat. To jej mały raj. Magiczne miejsce, w którym musi znaleźć się choć raz w roku, żeby wszystko dobrze się układało. Kuźnica to talizman. Na pewno rozumiecie! Każdy ma takie miejsce, w którym kończy się każda depresja, w którym nabiera się niezbędnych sił, z którego można spojrzeć z dystansem na codzienne sprawy.

Kuźnica jest maleńka, jest tylko kilka wytyczonych miejsc prowadzących nad morze. Kiedy Ofka dwa lata temu szła na plażę, zobaczyła banner z napisem  „na sprzedaż” na jednym z kaszubskich domów przy drodze. I wiecie co? Przeszła dalej. Następnego dnia znów to samo. Patrzyła na ten banner i za każdym razem myślała sobie, że tak pięknie byłoby mieć dom nad morzem. I za każdym razem przechodziła dalej. Wzdychała z zazdrością, brała parawan pod pachę i ruszała dalej, banner zostawiając za sobą.

Na szczęście Ofka ma mamę, która  czwartego dnia nie wytrzymała i wystrzeliła: „Fula?” – tak do Ofki mówią wszyscy od małego – „Zadzwonisz tam w końcu???!”

Ofka dodzwoniła się do właścicieli, po dwóch godzinach już oglądała budynek. Po trzech już rozmawiała o tym ze wspólnikiem Kamilem. Następnego dnia podpisali wstępną umowę, a po trzech miesiącach rozpoczęli remont.

Plan na to, co mieli stworzyć,  powstawał podczas wielu  godzin trasy Katowice-Półwysep Helski. Wiedzieli, że ma być jasno, przytulnie, kolorowo, że ma być to miejsce dla rodzin z dziećmi, które bez spoglądania w surowe oczy właścicieli nadmorskich kwater, mogą zrzucić na podłogę miskę z kaszką. Wiedzieli, że będą najszczęśliwsi, jeśli ich goście będą do nocy przesiadywać na werandzie, wspólnie pałaszować posiłki, jeździć po Półwyspie na dostępnych dla wszystkich rowerach i z uśmiechem wracać sto razy dziennie do pokoju z plaży – „bo czegoś zapomnieli”, a przecież brzeg morza od Fulinowa jest oddalony tylko o 80 kroków.

Fulinowo to szalone połączenie energii, odwagi, i geniuszu Kamila oraz marzeń Ofki o domu nad morzem, powstałych na gruncie kilku zagranicznych podróży, i świadomości tego, czego w Kuźnicy brakuje.

Ofka i Kamil otworzyli Fulinowo w 2015 roku, po sezonie zabrali się za ciąg dalszych remontów. Dziś na gości czeka dziesięć klimatyzowanych pokojów, zróżnicowanej wielkości (od dwu do pięcioosobowych), do ich dyspozycji jest kuchnia, jadalnia i zewnętrzny grill, w niektórych apartamentach są aneksy kuchenne. Fulinowe parawany szyte podczas długich jesiennych wieczorów, parasole i leżaki – dostępne dla wszystkich – wpisują się w szalony styl wyposażenia i klimat tego domu.

Na miejscu jest zarządca Fulinowa, który opiekuje się rezerwacjami, pokojami, gośćmi i tym, aby ich pobyt był udany.

Zdarzają się kłopoty. Wybite korki, zatkany odpływ, niedziałający telewizor – codzienne pensjonatowe przypadki. Jednak radość z tego miejsca, świadomość, że nad samym morzem stoi dom, w którym ludziom jest dobrze, do którego chcą wracać, w którym Ofka, Kamil i ich bliscy mogą odpocząć – jest ogromna. Nieporównywalna z niczym innym.

Dziś rozpoczynają swoją przygodę z Kołobrzegiem. W Grzybowie uruchamiają drugie Fulinowo, w którym chcą stworzyć tak samo dobry klimat jak w Kuźnicy. Tam również czekają piękne, rozległe plaże i spokój – niezbędny do wypoczynku.

Od tego roku Fulinowo jest już miejscem całorocznym. Ofka i Kamil zapraszają zawsze! Jesienią i zimą nad Bałtykiem też jest przepięknie.

Fulinowo

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij